ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

Slide 1

Nasze spotkania

1. Po raz pierwszy Duch Święty zstąpił na Apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy - czyli w 50 dniu po zmartwychwstaniu Jezusa.

Każde bierzmowanie jest powtórzeniem tego wydarzenia. Duch Święty wówczas obdarza swoimi darami.
Głównych darów wymieniamy siedem.

Więcej…

Nasze inicjatywy

Chata na Zagrodach

Strefa publiczna

OGŁOSZENIA PARAFIALNE 

- 11 Niedziela ZWYKŁA - 13 VI 2021

Charyzmaty - co to takiego?

Opublikowano: sobota, 08, maj 2021 20:10

1. Zapiszmy temat lekcji i wyjaśnijmy co to jest charyzmat. 

2.  Charyzmaty w Piśmie Świętym:

3. Poznajmy najczęstsze charyzmaty:

Charyzmat proroctwa - polega na przemawianiu w imieniu Boga, z przesłaniem zachęty lub napomnienia skierowanym do uczestników spotkania (zasadniczo nie polega na przepowiadaniu przyszłości choć nieraz i tak się zdarza). Często słowa prorockie wypowiedziane na spotkaniu modlitewnym przemawiają ze szczególną mocą do zebranych objawiając im prawdę o sobie.To przekaz radości, światła, napomnienia, odwagi, pocieszenia i nadziei.

Charyzmat języków - inaczej glosolalia - pojawia się często w modlitwie jednoczesnej uczestników. Jest jednym z najpowszechniejszych darów charyzmatycznych. Polega on na uwielbieniu Boga. Osoba posiadająca dar języków nie rozumie
wypowiadanych słów. Większość osób, które otrzymały ten dar nie tylko mówi, ale także śpiewa w danym języku. Powstaje wtedy niezwykła symfonia, jakiej nie wyśpiewa żaden zwyczajny chór.

Charyzmat tłumaczenia języków - polega na przekazaniu wiadomości, jaką Duch Święty pragnie zakomunikować nam w językach. Osoba, która otrzymała taki dar podczas tłumaczenia czuje, że w jej usta wkładane są kolejno słowa, tzn. że po wypowiedzeniu pierwszego nasuwa się następne i tak dalej. Trzeba, więc odwagi i ogromnej wiary, aby wypowiedzieć tylko jedno słowo, które w danej chwili się słyszy bez jasności tego, co będzie dalej. Dar tłumaczenia nie jest literackim przekładem wiadomości. Jest to zupełnie odrębny dar, który nadaje sens całości, a nie tłumaczy poszczególnych słów.

Charyzmat uzdrawiania - jest to dar modlitwy o duchowe, psychiczne i fizyczne zdrowie osoby proszącej o to Boga. Podobnie jak Pan Jezus uzdrawiał ludzi, tak samo i Duch Święty, który objawia w Kościele obecność zmartwychwstałego Chrystusa, udziela łaski uzdrowienia. Trzeba nam jednak pamiętać, że uzdrowienie może dotyczyć różnych sfer i nie zawsze bywa widziane gołym okiem. Dokonuje się naprawdę wiele uzdrowień na płaszczyźnie duchowej – widocznie na tych najbardziej Bogu zależy.

Charyzmat czynienia cudów - jest to dar, przez który Bóg, posługując się człowiekiem, czyni "dzieła swojej mocy". Wiele takich charyzmatów może być danych komuś, kogo Bóg wybiera, by posługiwać się nim z pewną częstotliwością i czynić z niego "narzędzie swojej mocy".

Charyzmat poznania - w 1 Kor 12,8 św. Paweł pisze o darze "umiejętności poznawania". Chodzi tutaj o odkrycie przed charyzmatykiem przez Ducha Świętego pewnej prawdy dotyczącej konkretnego człowieka dla jego duchowego uzdrowienia. Może to być prawda o stanie jego duszy, popełnionych grzechach. Taką umiejętność posiadał np. św. Jan Maria Vianey i św. Ojciec Pio. Może to być również prawda o przyczynach duchowego zniewolenia albo o stanie zdrowia fizycznego danego człowieka i Bożym planie jego uzdrowienia.

Spoczynek w DUCHU ŚWIĘTYM – cząstka procesu uzdrowienia Działanie Pana Boga jest tajemnicą. Nasza ludzka natura jest
słaba i gdy przychodzi działanie łaski Bożej, nasze ciało może się dziwnie zachowywać, człowiek może poczuć się jak piórko, nogi się uginają i leci. W Biblii znajdujemy sytuacje, gdy Pan Bóg dotykał niektórych ludzi i ci doświadczali szczególnych stanów
ciała. M.in. Ezechiel upadał i leżał, nie mogąc się poruszyć, gdy doświadczał widzenia Pańskiego (por. Ez 3, 23-24). Podobnie
padał na twarz i na ziemię prorok Daniel, gdy doświadczał rozmowy z aniołem Gabrielem (por. Dn 8, 17-18); tracił siły i moc, gdy przychodziło natchnienie prorockie (por. Dn 10,8-10). Dlatego, dla niektórych, spoczynek w Duchu Świętym może być
takim doświadczeniem mocy Bożej. Ale ów spoczynek może być również rodzajem uzdrowienia lub jego cząstką, przez dotknięcie łaską Ducha Świętego.

Dar łez - św. Ignacy Loyola – założyciel jezuitów, od kiedy otrzymał ten dar odnotowywał go w swoim dzienniczku. Swój dzień określał jako dzień ze łzami lub bez łez. Modlitwa darem łez to modlitwa serca niekoniecznie uczuciowa, zwykle wyraża dwa stany człowieka: skruchę i zachwycenie w obliczu Boga. Im bliżej końca życia Ignacego, jego przyjaciele częściej widzieli go ze łzami w oczach. Były to zwykle łzy zachwytu, jak to nazywał, nad małymi momentami życia, w których dostrzegał Boga i Jego działanie. Czasem była to skrucha za słabości lat młodości czasu spędzonego w oddaleniu od Boga.

Dar radości - radość to wielki dar Jezusa dla Jego uczniów. Janowa Ewangelia i inne jego Pisma mówią o tym darze niejeden raz. Najbardziej wymowne i zapadające w pamięć jest to, co Jezus mówił w Wieczerniku. W tej szczególnej Godzinie tak niejako podsumował sens swojej działalności: To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna (J 15,11). Janowy obraz Jezusa jest bardzo bogaty i „barwny”; jest On Chlebem Życia, Dobrym Pasterzem, jest także Światłością świata i Prawdą, która wyzwala. Swoim uczniom przedstawia się także jako serdeczny Przyjaciel. Jednak najbardziej porusza nas i wzrusza to, że Jezusowi tak bardzo zależy, by człowiek miał życie w obfitości i pełną radość. Podczas spotkań modlitewnych we wspólnotach charyzmatycznych Duch Święty może przychodzić do poszczególnych osób z tą jakże wyjątkową łaską. Osoba taka doświadcza głębokiej duchowej radości, czasem też zaczyna głośno się śmiać i zostaje napełniana mocą Boga samego.

Dar uwalniania - uwolnienie od obecności szatana, według autorów Nowego Testamentu, podobnie jak uzdrowienie, jest znakiem przyjścia Królestwa Bożego. Zwracali oni uwagę na szczególny, mesjański charakter mocy duchowej, którą posiadał Jezus i która odróżniała Go od ludzi. Ponieważ Jezus jest Mesjaszem, ma władzę nad demonami, którą sprawuje przez Ducha Świętego. On jest także zwycięzcą pokonującym moc diabła, a szczególnym miejscem tego triumfu nad szatanem jest krzyż Chrystusa, na którym złożył On ofiarę przebłagalną za grzechy ludzi. Ze znakami uwolnienia, takimi jak: drżenie, krzyk, upadanie na ziemię, możemy spotkać się podczas spotkań charyzmatycznych, ale nie zawsze muszą one zaistnieć.
Prawdziwym znakiem uwolnienia jest natomiast nowe życie z Chrystusem i nowa zdolność miłowania bliźniego.


4. ŚWIADECTWO - Maciek pisze: (2 października 2014 o 23:35)

Daru łez po raz pierwszy doświadczyłem jakiś czas po bierzmowaniu, chyba jeszcze w gimnazjum. Modliłem się w ciągu
dnia tak zwyczajnie kiedy nagle zacząłem płakać ze szczęścia, przepełniła mnie dziwna radość i zachwyt. Nic z tego nie
rozumiałem, moje zachowanie zdziwiło mnie. Nie słyszałem wtedy o darze łez.
Dopiero kilkanaście lat później poszedłem na mszę z modlitwą o uzdrowienia i uwolnienia i łzy polały się drugi raz w moim życiu.
To był płacz pełen skruchy i wdzięczności. Potem zdałem sobie sprawę że już kiedyś tak płakałem, i to samo zdarzyło sie raz
jeszcze w Olsztynie (tym na Warmii) Nigdy wcześniej się tak nie modliłem jak łzami, tak autentycznie, żarliwie i blisko Boga. Skłoniło mnie to do wyjazdu na Przeprośną Górkę. Jak tylko zrodził mi się w głowie ten pomysł to pojawiły się trudności w rodzinie i pracy, zaproszenie na urodziny, kłótnia z żoną, ogólnie wsio naraz byle nie jechać. Skłócony ze światem jednak pojechałem. Pierwsze łzy przy wyznaniu win, kolejne przy śpiewaniu, a największy strumień przy modlitwie w grupach o wylanie Ducha Świętego. Był moment kiedy wiele osób modliło się językami, zastanawiałem się czy i ja nie zacznę ale płacz wręcz ścisnął mi gardło, nie byłem w stanie słowa powiedzieć.
Podczas łez przepełnia mnie ogromna wdzięczność Bogu za Jego miłość, to "dotknięcie" Ducha Świętego budzi we mnie pokorę i
skruchę tak wielkie że nie chciałem Boga o nic prosić dla siebie, prosiłem tylko żeby wszystko szło zgodnie z Jego wolą.
Ten post napisałem po wieczornej modlitwie z kilkoma łzami, teraz zdarzają się nawet przy codziennej modlitwie. Jest to
najpiękniejsze doświadczenie jakie dane mi było przeżyć, umacnia moją wiarę i odwagę do dawania jej świadectwa.
Niech Wam Duch Święty błogosławi, pamiętajcie że te dary nie są celem samym w sobie tylko mają służyć Kościołowi i woli Bożej w naszym życiu.

"Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje
posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz
ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim
zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra."