11 Niedziela Zwykła B

Opublikowano: niedziela, 14, czerwiec 2015 16:29

/Pcim 2015

„Boży ogród”

Na początku świata – czytamy w Biblii – że Bóg zakłada Eden, czyli ogród, który daje człowiekowi, aby go doglądał i uprawiał. Jak wiemy z dalszych wersetów Księgi Rodzaju niezbyt dobrze człowiek umiał się zająć tym ogrodem.
Dlatego w Jezusie Bóg podejmuje próbę naprawy, tego co zostało wcześniej przez człowieka zepsute.

Boski Ogrodnik do założonego przez siebie, a nie pilnowanego należycie przez człowieka ogrodu posyła swojego Syna, aby na nowo przygotował ziemię ludzkich serc, by była zdolna przyjąć ziarna Bożego Słowa i wydać odpowiedni plon.

Jezus przychodzi, ale nie daje nam wszystkiego „na talerzu”. Jako ludzie otrzymujemy od niego ziarno, którym jest Słowo Boże. Nie jest to byle jakiej jakości ziarno, ale jak czytamy dziś w Ewangelii; jest to ziarno, z którego jest zdolna wyrosnąć roślina przewyższająca wszystkie inne. Oprócz ziarna otrzymujemy od Jezusa jeszcze komplet narzędzi do jego pielęgnowania – są nimi modlitwa i sakramenty. Tak wyposażonego człowieka Jezus odchodząc do Ojca, na nowo pozostawia w Bożym ogrodzie, który odtąd nazywa Kościołem, posyłając mu jeszcze Ducha Świętego, który go uzdolni do tego, by z otrzymanych narzędzi mógł odpowiednio korzystać pielęgnując zasiane Boże Słowo. To właśnie człowiek żyjąc w tym ogrodzie – czyli Kościele przygotowuje się do życia w ogrodzie Boga w wieczności.
Co więcej – właśnie ten ogród – Kościół, jest niejako przedsionkiem ogrodu o nazwie Niebo. Przez ten ogród możemy się do nieba dostać.

Świat dzisiaj próbuje budować swoje własne ogrody,

często jednak nie znajdziemy w tych ogrodach nasion Bożego Słowa. Znajdujemy w nich różne inne nasiona, w rezultacie czego wyrastają w nich różne inne rośliny, z których człowiek próbuje korzystać; powodujące chwilowe stany uniesienia, radości, zadowolenia, czy bardziej samozadowolenia…

- ale trzeba sobie uczciwie powiedzieć: wędrując przez takie ogrody na bramę do nieba się nie trafi…

Bracia i Siostry,
Pragnę was w świetle dzisiejszej Ewangelii zachęcić do troski o Boży ogród, pragnę was zachęcić do troski o Kościół.
1.    Trzeba tak bardzo zwracać uwagę na to, co się zasiewa! Aby nigdy w naszym zestawie nie brakło nasion Bożego Słowa!
2.    Trzeba też opieki, co prawda ziarno Bożego Słowa ma niesłychanie wielki potencjał i również to sam Bóg daje wzrost, ale nawet roślinki z najlepszych nasion, zwłaszcza, gdy są jeszcze małe mogą zagłuszyć chwasty! Potrzeba troski – każdy pracujący w ogrodzie, na działce, czy w polu ma świadomość, że aby oglądać owoce i plony, trzeba nie raz zetrzeć z czoła krople potu, trzeba się wiele napracować.
3.    Pragnę was także zachęcić, abyście nie uciekali od odpowiedzialności i nie mówili: to nie moja sprawa, niech się troszczą inni; jeśli zaniedbasz jedną grządkę za którą jesteś ty odpowiedzialny – uboższy staje się cały ogród! Na piękno ogrodu ma wpływ piękno pojedynczych znajdujących się w nim roślin. Zaniedbany, zarośnięty ogród nikogo nie zachwyca. Zaniedbany ogród się nie ogląda, ale omija.

Ciśnie mi się na myśl w tym miejscu może smutna refleksja; że pewnie nasze niejednokrotne zaniedbania w wierze, nasza niedbałość o życie wiarą i w rezultacie o Boży ogród są powodem, że innych on nie przyciąga, ale jest im obojętny, czy wręcz odpycha.

„Zobaczcie jak oni się miłują” – mówili inni o chrześcijanach w pierwszych wiekach.

Jakie słowa wypowiedzieliby o nas?

Takie same? Czy może: zobaczcie, jak oni się nienawidzą, kłócą, przezywają, zatapiają troski i smutki w alkoholu, narkotykach zamiast powierzać je Bogu, niedojrzali duchowo szukają pozornych i ulotnych radości w pornografii, masturbacji i papierosach elektronicznych – bo modne, a nie dbają o Boże sprawy, które są źródłami radości nie na chwilę, ale na wieki…

Bracie i Siostro,
I jeszcze jedno: pewnie dostrzegasz nie raz różne mankamenty, chore sytuacje i niedociągnięcia w Kościele, bo niestety okazuje się, że jako ludzie nawet tej drugiej szansy budowania Bożego ogrodu nie zawsze potrafimy właściwie wykorzystać i czasem obok pięknych kwiatów i roślin rosną w nim również chwasty,
- pamiętaj jednak, że w tym ogrodzie jest brama do nieba, a sam ogród jest tylko przejściowy i jest czasem przygotowania, abyś tę bramę był w stanie przejść.