ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

Slide 1

Nasze spotkania

03.09.2017
Na pierwszym spotkaniu w nowym roku formacyjnym omówiliśmy program i grafik tegorocznych spotkań, oraz kalendarz wydarzeń. Najbliższe większe wydarzenia to:

Więcej…

Nasze inicjatywy

Chata na Zagrodach

Niedziela Zmartwychwstania

Opublikowano: sobota, 30, marzec 2013 21:52

/Ruczaj 2013

W cudowny dzień Zmartwychwstania spotykamy się w naszym kościele, by sprawować w uroczysty sposób Eucharystię! Mówię „w cudowny dzień” – mimo, że może pogoda dziś nie najlepsza, ale dzień Zmartwychwstania niezależnie od tego, czy za oknem słońce, deszcz, czy śnieg jest dniem cudownym, jest dniem jedynym, jest dniem niezastąpionym!

Bo dzień zmartwychwstania, to dla chrześcijanina i w ogóle dla człowieka dzień optymizmu! Dzięki temu dniowi mamy pewność, że droga przez pustynię tego świata wiedzie do celu.

Nasza chrześcijańska wiara oparta jest na mocnym fundamencie. Tym fundamentem jest zmartwychwstały Chrystus. Dzięki Niemu możemy wygrywać czasem z twardą doczesnością i poprzez tę wiarę wchodzimy zarazem w świat wartości wiecznych.

Głębokie przeżycie prawdy o zmartwychwstaniu jest źródłem mocy i radości. Bo nie ma takiego zniewolenia, z którego Chrystus Zmartwychwstały nie wyprowadziłby człowieka! Nie ma takiej słabości, której On nie mógłby przezwyciężyć!

 

Drodzy Bracia i Siostry,

Czasem może w życiu jest nam ciężko, wkrada się smutek, bądź nawet zwątpienie – trzeba to zawsze potraktować jako sygnał ostrzegawczy, że wiara słabnie, i że wymaga szybkiej regeneracji. Bo inaczej człowiek wraca do krainy ciemności, i koniecznie potrzebuje ponownego przeżycia wschodu słońca, tego Słońca, które nie zna zachodu!

Ks. Jan Twardowski pisał kiedyś:

Nie umiem być aniołem srebrnym,

Ni gorejącym krzakiem.

Tyle zmartwychwstań już przeszło,

A serce mam byle jakie.

Tyle procesji z dzwonami,

Tyle już: Alleluja…

A moja świętość dziurawa

Na ćwiartce włoska się buja…

 

To nie przypadek, że Kościół nas wzywa w okresie wielkanocnym do Komunii św. Poprzez to bowiem pragnie nas zachęcić, abyśmy realnie i rzeczywiście i na nowo spotkali się ze Zmartwychwstałym, aby móc zregenerować swą wiarę, która czasem słabnie w czasie wędrówki trudnymi drogami świata…

Czasem ta wiara jest różna; na ćwiartce włoska się buja… Tak łatwo się może wówczas wszystko zerwać…

 

Potrzeba naszych starań o nią, szczególnie teraz w czasie Wielkanocy, ale również w czasie całego roku.

Potrzeba otwarcia na Boga, przebywania Bogiem, jest takie staropolskie słowo: obcować – co znaczy przebywać z Nim razem, być blisko, być w zażyłości – potrzeba takiego obcowania z Bogiem, aby się duchowo nie zeschnąć!

Pięknie przeżyliśmy ostatnie dni, czas Triduum; wielkie podziękowania należą się tym, którzy na różnych etapach te wspólne wydarzenia przygotowali, a jest ich bardzo wielu.

Bądźmy właśnie zaangażowani!

Czujmy się odpowiedzialni za naszą wiarę!

Zwłaszcza w obliczu tajemnicy zmartwychwstania Chrystusa.

 

Ale również na co dzień:

Nie dajmy się prosić!

To my bądźmy tymi, którym zależy na tym, aby nowina o Zmartwychwstałym była głoszona po świecie.

 

Jeżeli rzeczywiście głęboko do serca dotrze prawda o zmartwychwstaniu,

tu nie można sobie pozwolić na ospałość, na niechciejstwo, na byle jakość… na wymigiwanie się, … a co ja mam się udzielać, angażować, być nadgorliwy, jest przecież tylu innych… itd., itp…

 

Tak, nie można! Bo gdyby Maria Magdalena wraz z kobietami tak były postąpiły, gdyby Piotr i Jan nie zerwali się i nie pobiegli do pustego grobu, gdyby potem nie wyszli z Wieczernika i nie zaczęli świadczyć o Panu,…

 

- to by nas dziś tutaj nie było!

 

Bądźmy rzeczywiście świadkami zmartwychwstania!

Bądźmy świadkami Jezusa w świecie!

Nie wstydźmy się Boga, nie wstydźmy się Chrystusa! Bądźmy świadkami! Nie tylko tu w kościele, ale przede wszystkim poza jego murami. Tu w miarę łatwo powiedzieć:

- Panie, wierzę że zmartwychwstałeś.

- Panie, chcę być przy Tobie,

 

Ale chodzi o to, aby po wyjściu stąd pozostać wiernym!

By swojej wiary tu nie zostawić, ale z nią iść w świat, w oparciu o nią budować swoją przyszłość!

By jej bronić, jeżeli zachodzi potrzeba!

 

Chrześcijaństwo to nie obciach! Chrześcijaństwo to chluba, chrześcijaństwo to podniesiona głowa! Nie z pychy, ale dlatego, bo wiem, komu uwierzyłem!

 

Troszczmy się o swoją wiarę, o modlitwę codzienną, o Mszę św. niedzielną – aby te chwile wypełniały twoje serce radością… i miały wpływ na resztę życia! Gdy się zbierasz do kościoła przypomnij sobie Piotra i Jana biegnących rankiem do grobu! Nie szli, dlatego, bo musieli; biegli, ile my mamy z ich entuzjazmu?

 

Gdy wracaliśmy z młodzieżą ze Światowych Dni Młodzieży w Madrycie, gdzie doświadczyliśmy naprawdę wielkich duchowych przeżyć, prosiłem młodzież, by nie pozwolili w sobie zwiędnąć tej nadziei, której ziarna Papież zasiał w naszych sercach!

 

Dziś również was wszystkich pragnę o to prosić i tego wam życzyć:

nie pozwólcie zwiędnąć nadziei, której ziarna Zmartwychwstały Chrystus zasiał w naszych sercach! Niech entuzjazm waszej wiary promieniuje na otoczenia i miejsca, oraz ludzi do których posyła nas Pan!

 

Bądźcie świadkami Zmartwychwstałego!

Amen!