ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

Slide 1

Nasze spotkania

16.11.2016
Na dzisiejszym spotkaniu dalej kontynuowaliśmy czytanie „Słodkich kłamstw - 24 godziny na dobę”. Udało nam się omówić dziś aż trzy kłamstwa. Jedno z nich odnosiło się do różnych przesądów,

Więcej…

Nasze inicjatywy

Chata na Zagrodach

Chrystus nie zniewala, ale obdarza wolnością!
- II kazanie pasyjne - Pcim 2014

Panie Jezu Chryste ukryty w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. W II niedzielę Wielkiego Postu jesteśmy przy Tobie. Klękamy przed Twoją świętą Obecnością, bo chcemy być z Tobą. Bo chcemy z Tobą przeżywać ten wyjątkowy czas. Wiemy, że Wielki Post, to czas szczególnych łask. Oczekujemy tych łask, pragniemy tych łask zarówno dla siebie, jak również dla innych (zwłaszcza naszych bliskich), modlimy się o bezmiar Twoich łask dla całej wspólnoty Kościoła!

Drodzy Bracia i Siostry.
Kościół to nie karykatura rzeczywistości, to również nie tylko piękny, czy też już dotknięty zrębem czasu budynek. Ale Kościół to żywy organizm, który my tworzymy. To nie żaden Disneyland, czy powstała w marzeniach Kraina Narnii, ale to my ochrzczeni, pragnący razem – co prawda czasem trochę nieudolnie, ale jednak pragnący – zmierzać w stronę nieba.

Zwrócę uwagę tutaj na słowo PRAGNĄCY.

Chrześcijanin to człowiek nie zniewolony Bogiem, ale chrześcijanin to człowiek pragnący Boga!
Chrześcijanin, to nie człowiek, którego Chrystus zniewala, ale to człowiek, który wybiera Chrystusa!
Chrześcijanin, to nie człowiek, któremu ciąży Kościół, ale to człowiek świadomie wybierający Kościół, to człowiek wiedzący, że przez Kościół i tylko przez Kościół można dojść do pełnego poznania Chrystusa i będąc w Kościele można się zbawić.
Chrystus nie zniewala, ale obdarza wolnością!
„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” – powie w liście do Galatów św. Paweł.
W tłumaczeniu Biblii Paulistów fragment ten brzmi: „Chrystus nas wyzwolił, abyśmy byli wolni. Bądźcie mocni i nie dajcie sobie na nowo nałożyć jarzma niewoli”.

W zeszłym roku w Środę Popielcową Ojciec Święty Benedykt XVI, już po ogłoszeniu pragnienia swojego odejścia napisał na Twitterze: „W rozpoczynającym się okresie Wielkiego Postu odnówmy w sobie pragnienie nawrócenia, stwarzając większą przestrzeń dla działania Boga.”
Bardzo ważną rzeczą jest stworzenie przestrzeni dla działania Boga… Przypomina o tym także pośrednio papież Franciszek w orędziu na Wielki Post, który przeżywamy pisząc: „w każdym czasie, i w każdym miejscu Bóg nadal zbawia ludzi i świat…”
A zatem jeżeli tylko zechcesz w wolności otworzyć się i zrobić nieco przestrzeni dla Boga, wówczas również możesz doświadczyć promieni Jego łaski.

Bracia i Siostry,
Dziś świat nam często mówi, że chrześcijaństwo ogranicza człowieka, że chrześcijaństwo jest wąskie, że chrześcijaństwo to karykatura rzeczywistości.

Gdy mam dzień wolny i jadę w swoje rodzinne strony, to jeśli tylko pogoda pozwala lubię siadywać przed chatą przy stole pod strzechą i coś tam robiąc, pisząc, czy czytając patrzę na rozpościerające się pola nad którymi często kołują co prawda nie orły, ale jastrzębie i pustułki. Czasem potrafią nawet przed godzinę sobie krążyć zupełnie bez poruszania skrzydłami bawiąc się wielką przestrzenią i wykorzystując prądy powietrza do ciągłego pozostawania w górze. (…) Widząc tak często te piękne obrazki zawsze wtedy myślę o nas chrześcijanach… Chrześcijanin to nie kura grzebiąca na podwórku i widząca tylko kilka metrów przed sobą.
Chrześcijanin to ptak umiejący się cieszyć wolnością! Nie ograniczony tylko do ciasnej grzędy i szczelnie ogrodzonego podwórka! Chrześcijanin to człowiek umiejący się wznieść! To człowiek nie bojący się nawet przepaści niewiary w świecie, bo to człowiek umiejący latać! Umie się więc nad taką przepaścią wznieść i nie jest mu ona straszna. Wręcz przeciwnie, jest dla niego kolejną przestrzenią, nad którą może potrenować zdolność latania! Na tym Siostro i Bracie polega wolność!

Wolność to umiejętność wzbicia i szybowania w przestrzeni świata. Tylko wtedy można zobaczyć rzeczywistość inaczej, szerzej, bardziej z Bożej perspektywy. Co prawda trzeba również jak orzeł po locie osiąść i prowadzić życie w świecie, ale nie pozwolić się zamknąć w klatce! Orzeł nigdy sobie na to nie pozwoli! Dziś wielu by chciało nas katolików właśnie zamknąć w getcie. Odebrać głos w debacie publicznej, wierzących zamknąć do kościoła, z którego najlepiej żeby zdjąć krzyż, aby czasem nie drażnił przechodzących drogą i zdemontować dzwony, aby nie ruszały sumienia… Chrześcijaństwo to nie tylko klęczenie na kolanach, chociaż to klęczenie również jest bardzo potrzebne. Zamknąć w klatce można kurę, ale orzeł nigdy sobie na to nie pozwoli, aby ktokolwiek ograniczał mu przestrzeń wolności!
Bo wolność to możliwość wyboru! I to ja wybieram, jak chcę prowadzić życie, jak się ubieram, gdzie i z kim chodzę, oraz co robię!

Idąc do kościoła spotkaliście po drodze wiele różnych reklam. Wolność to nie uleganie każdej z nich. To nie latanie od sklepu do sklepu, po to, co reklamują, bo i tak nie dasz rady wszystkiego kupić! Wolność to możliwość wyboru. Chcą mi wepchać 50 produktów, ale ja wcale ich nie chce! I nie polecę kupować tylko dlatego, że teoretycznie, czy nawet praktycznie mogę to zrobić, że mi wolno! Wolność to możliwość swobodnego wyboru. To ja decyduję, co wybiorę, co jest mi potrzebne, a nie ktoś, kto chce za wszelką cenę sprzedać swój produkt.
Popatrzcie,  właściwie rozumiana chrześcijańska wolność jest czymś fantatycznym! Oczywiście potrzebne, są również te – jak wspomniałem wcześniej – zgięte kolana, aby móc „po Bożemu” dokonywać tych różnych wyborów! Jeżeli człowiek mieć będzie po chrześcijańsku uformowaną tożsamość, jeśli będzie - jak śpiewaliśmy kilka lat temu w pieśni pielgrzymów polskich na ŚDM w Madrycie - „zakorzeniony w Bogu, zbudowany na Chrystusie i umocniony Jego Duchem” to nie będzie głupio korzystał ze swojej wolności; to nawet 200 rodzajów prezerwatyw przed kasą w supermarkecie, czy na stacji paliw nie będzie na nim robiło wrażenia! Bo on umie latać i nie pozwoli się zagonić do klatki!
Wolność, to możliwość wyboru! Nie pozwólmy sobie wmówić, że wolność to „róbta, co chceta”. „Róbta, co chceta” to karykatura wolności.

Warto sobie w tym miejscu postawić pytania:
Czy w przestrzeni mojego życia jest miejsce dla Boga?
Czy potrafię dopuścić Boga do głosu w przestrzeni mojego życia?
Sztuką jest stworzenie takiej przestrzeni, aby to była przestrzeń w której ja wraz z moim Bogiem będę się czuć swobodnie. Wtedy dopiero można mówić o wolności człowieka. Człowiek wolny, to człowiek żyjący w zasięgu Boga, to człowiek, którego Bóg nie krępuje, a jeśli krępuje, to jak pisał Papież: potrzeba „odnowić w sobie pragnienie nawrócenia” – bo pewnie są jeszcze w moim życiu przestrzenie nie najlepsze - kąty, w które wdarł się grzech i które teraz się wstydzę Bogu pokazać…

Popatrzcie, wstydzimy się nieoczekiwanemu gościowi pokazać bałagan w swoim mieszkaniu. Wolimy, aby przyszedł trochę później, kiedy już nieco posprzątamy. Tak też wstydzimy się czasem jakby Boga, i zamykamy się przed Nim, aby nie wszedł przypadkiem i aby nas nie zastał oddanych niemoralnemu życiu, byle jak podejmowanej pracy, niechlujstwu w nauce, wciągniętych w nałogi…
Bóg wie, że nie jesteśmy idealni… dlatego nie chce, abyśmy czekali na kiedyś tam… które może nigdy nie przyjść… Bóg pragnie, abyś już teraz, taki jaki jesteś w pełnej wolności, czyli sam zechciał nieco podnieść głowę i powiedzieć sobie „wystarczy”. Dość tego wszystkiego, dość bylejakości, przecież można nauczyć się latać! I otworzyć się na nową rzeczywistość!

Chrześcijański zespół młodzieżowy Anti Babylon System śpiewa w jednej ze swych piosenek: Nie bój się… nie bój się z Jezusem iść w przyszłość. „Jezus tworzy w naszych sercach nową rzeczywistość”.
Jezus Chrystus obecny również i teraz wśród nas w Najświętszym Sakramencie tworzy w naszych sercach nową rzeczywistość…