ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

Slide 1

Nasze spotkania

16.11.2016
Na dzisiejszym spotkaniu dalej kontynuowaliśmy czytanie „Słodkich kłamstw - 24 godziny na dobę”. Udało nam się omówić dziś aż trzy kłamstwa. Jedno z nich odnosiło się do różnych przesądów,

Więcej…

Nasze inicjatywy

Chata na Zagrodach

Chrystus to nie ktoś, kto pragnie cię skrzywdzić, ale to Ten, który cię kocha!
- IV kazanie pasyjne - Pcim 2014

    Już po raz czwarty śpiewamy dziś Gorzkie Żale. Za nami już 3 niedziele Wielkiego Postu. Już po raz drugi zaśpiewaliśmy ich pierwszą część w tę IV niedzielę Wielkiego Postu. W naszej wędrówce z Jezusem zbliżamy się jako Jego uczennice i uczniowie do Jerozolimy. W miarę upływu tej drogi Jezus podobnie jak kiedyś 12 apostołom dziś stawia i nam coraz poważniejsze pytania. Ma świadomość, że Jego misja ziemska już niebawem się skończy, stąd pragnie, aby i ci, co za Nim idą również mieli świadomość, po co właściwie z Nim idą. Kończy się czas zauroczenia Jezusem, czas zachwytu nad Jego cudami, czas radości i euforii jak podczas rozmnożenia chleba, czy wskrzeszenia Łazarza…
    Niebawem rozpocznie się czas świadectwa! Czas odpowiedzialności, czyli dawania odpowiedzi, a zatem najwyższa pora, aby sobie zadać pytanie o miłość!

    Jest ono tutaj niezwykle konieczne i potrzebne, bo do świadectwa i do odpowiedzialności jest zdolny tylko ten, kto kocha!
    Kto nie kocha, nie jest w stanie dać świadectwa. Świadectwo przychodzi czasem z trudnością nawet temu, co kocha.
Najlepszy ekspert nie zastąpi świadka. Jezus też ma tego świadomość, dlatego w ogrodzie oliwnym z krwawymi kroplami potu na czole klęczy i boi się, ale wypowiada „nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie…”
    Siostry i Bracia,
    Miłość kosztuje, miłość nie zawsze jest łatwa, owszem są piękne i przepiękne chwile, które by się chciało, aby się nigdy nie skończyły; zapewne każda i każdy z was tu obecnych macie takie doświadczenia miłości zarówno wobec innych, szczególnie tych jedynych, wybranych, jak również wobec Pana Boga. Chwile zauroczenia, zachwytu, radości i euforii.
    Ale mamy również i inne doświadczenia miłości. Mamy czasem doświadczenia trudnej miłości, miłości która nas sporo kosztuje; miłości, która jest niejednokrotnie może i czasem próby i to do granic wytrzymałości!
    Co zrobić, aby w takich sytuacjach ocalić miłość?
    Nie ma innej drogi, ale tylko ta, aby w takich sytuacjach w żadnym wypadku nie zapomnieć o świadectwie i o odpowiedzialności.
Odpowiedzialność jest słowem, którego dzisiejszy świat boi się najbardziej. Świat nie lubi, czy wręcz ucieka dziś od odpowiedzialności. Ten kto się boi odpowiedzialności, kto ucieka od niej nie potrafi prawdziwie kochać! I zwracajcie na to uwagę zwłaszcza wy młodzi - wybierający ludzi, z którymi zechcecie dzielić dalej swe życie! To na co dziś tak często patrzymy; wspólne mieszkanie  „na kocią łapę”, różnego rodzaju niby testowanie się, to nic innego jak ucieczka od odpowiedzialności, bądź też wręcz niezdolność do odpowiedzialności, a co za tym idzie; również niezdolność do pełnej miłości. Ponieważ gdyby było inaczej, to by nie zostawiał otwartej furtki, by w razie czego było się gdzie wycofać i uciec!  Bo gdyby mnie przypadkiem skrzywdził…

Chrystus to nie ktoś, kto pragnie cię skrzywdzić, ale to Ten, który cię kocha!
Ten kto kocha nie skrzywdzi! Miłość nie skrzywdzi, chociaż sama – jak w przypadku Jezusa zostaje skrzywdzona… Ale sama nie skrzywdzi, bo miłość to odpowiedzialność. Jezus ukochał człowieka, i chociaż miał świadomość w ogrojcu, że dozna od tego człowieka tak wiele krzywdy, to nie przestał kochać. Judasza nie zwywywał, gdy go przyszedł zdradzić, ale odezwał się do niego: „przyjacielu, po coś przyszedł?” Nadal go kochał i czuł się za niego odpowiedzialny.
Miłość nie krzywdzi, Jezus nie krzywdzi, Piotrowi, który wyciąga miecz, aby bronić Jezusa w imię miłości, każe go schować. Jezus nie krzywdzi, Jezus kocha i Jezus jest do końca odpowiedzialny za nich, za mnie i za ciebie…
Nie ma prawdziwej miłości bez odpowiedzialności.
Miłość i odpowiedzialność… - tak pięknie o tym pisał bł. Jan Paweł II.
Eros et iuventus – miłość i prawo – książkę o takim tytule napisała pani dr Wanda Półtawska. Wielu się z niej naśmiewa, bo nie pisze pod dyktando dzisiejszej mody i poprawności politycznej. Bo pisze, że miłość w wydaniu chrześcijańskim ma sens, że miłość o której uczył Jezus jest do zrealizowania w dzisiejszym świecie. Często daję tę książkę nowożeńcom, których błogosławię; nie wiem, czy sięgną do niej, czy przeczytają, ale jeśli zechcą, to uważam, że w wielu trudnościach, które spotkają na swej życiowej drodze, mogą tam znaleźć pomoc.

Siostry i Bracia,
Jak wygląda nasza miłość? Miłość do Boga i miłość do ludzi. Nie można tego rozdzielać!
Czy nie traktuję tego wybiórczo; kocham, jeśli to dla mnie wygodne… Jeden z rekolekcjonistów na przykładzie wyrywanych kartek z lekcjonarza przestrzegał do czego prowadzi wybiórcze traktowanie religii i wybiórcza miłość. Przyjrzyjmy się naszej miłości do Boga, miłości małżeńskiej – ile po latach pozostało z tego, co kiedyś tak pięknie rozkwitło?

Przypatrzmy się miłości rodzicielskiej, wzajemnej,
Przypatrzmy się miłości, która nas łączy w imię Boga we wspólnotach, grupach parafialnych, różach różańcowych… Ile tak czasem przepychania się, własnych ambicji, czy nawet zabobonów. Na jednej z moich poprzednich parafii mówi mi jedna z młodszych pań należąca do róży różańcowej szósty rok takie słowa: „u mnie się dopiero teraz Pan Jezus narodził – po 6 latach dostałam pierwszy raz trzecią tajemnicę radosną. Wcześniej na okrągło bolesne, gdyż starsze panie bolesnej nie wezmą, bo się tłumaczą, że już dość krzyży w życiu mają.” - klasyczny zabobon, a gdzie prawdziwa miłość? Gdzie prawdziwa miłość, w którą zawsze wpisany jest krzyż?!

    Kochajmy, zamiast się krzywdzić! I gdy i u siebie dostrzeżemy wykrzywiony obraz milości, to nie trwajmy w tym, ale podejmijmy próbę poprawy!
    Tak cenny jest przecież każdy dzień, który zostaje nam przez Boga dany…
Chciejmy przeżyć go pięknie, przeżyć obdarzając innych miłością, jak czynił to Chrystus.
Chrystus to nie ktoś, kto pragnie cię skrzywdzić, ale to Ten, który cię kocha!

    Jeśli czasem ktoś z naszych bliskich o tym zapomina, to miejmy też odwagę mu o tym przypomnieć. Wszak sam Chrystus tego pragnie,
Zakończę słowami pieśni, która znakomicie oddaje charakter działania Jezusa:

Powiedz ludziom, że kocham ich,
że się o nich wciąż troszczę!
Jeśli zeszli już z moich dróg,
powiedz, że szukam ich…

Amen.